-Wstawaj siora, dziś pierwszy dzień szkoły
-Pogięło Cię, pacanie ?
Nie ukrywam, bardzo się zdenerwowałam, ale cóż, skoro i tak byłam oblana, wstałam, poszłam do łazienki, osuszyłam się i ubrałam w to:
Zeszłam na dół i usmażyłam naleśniki na śniadanie. Zobaczyłam na lodówce kartkę, na której napisane było: " Wrócę dziś później, nie czekajcie z kolacją
Tata"
Nie zdziwiło mnie to jednak. Razem z bratem zjedliśmy naleśniki i pojechaliśmy do szkoły.
Na miejscu przywitałam się z Kamilą, potem poszłyśmy obie na lekcje. Jak zawsze było strasznie nudno.
Po lekcjach razem z Kamilą i Dominiką poszłyśmy na zakupy, nie miałam najlepszego humory, bo byłam strasznie zmęczona, gdyby nie Robert, teraz bym spała w najlepsze. Gdy pochodziłyśmy po sklepach, poszłyśmy na pizze, to od razu humor mi się poprawił :) Byłam bardzo zadowolona ze spodni, które upolowałam :
Czas wracać do domu, było już okropnie późno. Kamila jednak zaproponowała, żebym jednak spała dzisiaj u niej. Zgodziłam się. Odprowadziłyśmy i pożegnałyśmy Dominikę i poszłyśmy do Kamili. Po drodze, jakiś dziwny typek szedł i ciągle się na nas gapił, miał ok. Trochę się przestraszyłam. Chociaż był przystojny :)
Jak już dotarłyśmy do jej domu, cały wieczór oglądałyśmy filmy, trochę o nim gadałyśmy, ale Kamila chyba nie chciała o tym mówić, wydawało się, jakby Go znała. Ja jednak ciągle o nim myślałam. Siedział w mojej głowie, i nie mogłam się pozbyć myśli o nim, to było straszne. Nagle Kamila zaczęła coś paplać pod nosem, nie słyszałam jej dokładnie, a gdy zapytałam, co sobie mruczy pod nosem, powiedziała, że nuci "lolly", to jednak nie były słowa tej piosenki, to rozpoznałam, coś tu było nie tak, a ja musiałam się dowiedzieć, o co chodzi ...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Podoba się ? :) Wiem, krótki, ale dopiero zaczynam, mam pomysł już, na dalszą część, ale postanowiłam zakończyć tu :) Czytałeś, zostaw komentarz :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz